 Z Tomaszem Parzym – pomocnikiem Pogoni Szczecin – rozmawiał Daniel Trzepacz. Po ostatnich trzech meczach wszyscy liczyliśmy na dziewięć punktów. Niestety dopisać możemy tylko dwa… Złapała nas taka jakaś mała zadyszka. Dzisiejszy mecz był jakiś „dziwny”. Ciężko było nam przedrzeć się pod bramkę rywali. Pomimo tego mieliśmy jednak kilka dogodnych sytuacji, a nasz przeciwnik, poza kontrami w końcówce nie stworzył żadnych groźnych sytuacji. Pozostał duży niedosyt i czeka nas na pewno ciężka końcówka rundy bo musimy zdobyć w niej jak najwięcej punktów. |