Po 17 spotkaniach rundy jesiennej Pogoń Szczecin przewodzi czwartoligowej stawce, ale z meczu na mecz prezentuje się coraz słabiej. Niektórzy piłkarze wyglądają na zmęczonych, inni sprawiają wrażenie niezbyt zaangażowanych. Mało kto przewidywał, że na półmetku rozgrywek mocny kadrowo i finansowo szczeciński zespół będzie miał tylko punkt przewagi nad wiceliderem, a występy granatowo-bordowych na Twardowskiego obserwować będzie garstka kibiców...
Od pewnego czasu boczne boisko stadionu im. Floriana Krygiera było remontowane (wymieniano ławki na nowe krzesełka). Krzesełka te zostały umieszczone na solidnej betonowej podstawie i zapewnią z polepszą komfort kibiców jak i wpłyną na lepsze widowisko piłkarskie.
Zapraszamy do obejrzenia filmiku z prac wykończeniowych. Wideo w dalszej części newsa...
Sportowa Spółka Akcyjna Pogoń Szczecin, kierowana przez Antoniego Ptaka została wykreślona ze struktur Polskiego Związku Piłki Nożnej.
Drużyna przez ostatnie lata reprezentowała Szczecin w rozgrywkach ligowych. Zarząd Polskiego Związku Piłki Nożnej zgodnie ze swoim statutem wykreślił z listy polskich klubów MKS Pogoń Szczecin SSA...
Udało się piłkarzom Pogoni utrzymać fotel lidera tabeli po zakończeniu meczów rundy jesiennej. W ostatnim spotkaniu portowcy najedli się strachu. Przegrywali już bowiem w pierwszej połowie 0:2, ale zdołali pojedynek z Gryfem Kamień Pomorski rozstrzygnąć na swoją korzyść i wygrali ostatecznie 4:2. Niektórzy kibice jeszcze nie zdążyli dobrze usadowić się na swoich krzesełkach, kiedy Pogoń straciła pierwszego gola. Radosław Smela, po zamieszaniu pod bramką portowców i błędzie ich obrońców, okazał się najsprytniejszy i głową przerzucił niezbyt dobrze dysponowanego tego wieczoru Jakuba Łapczyńskiego...
Stanisław Kuryłło (Gryf Kamień Pomorski): - Na pewno z boiska troszeczkę inaczej widać niż z trybun, czy ławki rezerwowych. Na początek wytłumaczę się, że to jest mój pierwszy mecz po trzech miesiącach. Wymuszony, gdyż kilku zawodników środkowych nie grało, powiem szczerze, że brakowało mi czucia piłki i w pewien sposób okres pierwszych piętnastu minut to błąd, po którym Pogoń stworzyła jedyne zagrożenie, za co muszę przeprosić swoich zawodników...