Nowa droga życiowa byłego napastnika Pogoni. Bugaj został finansistą
Były piłkarz Pogoni Szczecin, Artur Bugaj, swój ostatni ligowy mecz rozegrał w listopadzie 2006 roku. Później postanowił zakończyć karierę sportową. Dziś realizuje się poza futbolem i jak sam mówi, nie zmieniłby swojej pracy na żadną inną.
Kibice często zastanawiają się, jak wygląda życie profesjonalnych piłkarzy, po zakończeniu przygody z piłką. Czy spoczywają na laurach i żyją z zarobionych wcześniej pieniędzy, czy może odkrywają w sobie nowe talenty i realizują się zawodowo? Do tej drugiej grupy zalicza się Bugaj, który odnalazł się w branży finansowej.
Damian Sieniawski: "Staram się robić to co do napastnika należy"
Dawno kibice nie mieli okazji zobaczyć Damiana Sieniawskiego w akcji. Czym została spowodowana Twoja długa absencja?
- Niestety w sparingu z GKP Gorzów nadciągnąłem więzadła kostki, a także mięśnie przy piszczelowe. Cóż, trwało to trochę dłużej niż przewidywałem ale ważne, że już wszystko jest w porządku i mam nadzieję, że niedługo już będę na sto procent zdrowy. Czuję się bardzo dobrze.
Przechodziłeś jakąś rehabilitację z klubowymi lekarzami? Jak ona przebiegała?
- Tak, miałem rehabilitację. Codziennie w dni treningu drużyny przychodziłem do klubu. Gdy koledzy z zespołu trenowali na boisku, ja wykonywałem ćwiczenia wraz z lekarzem klubowym. Ale tak jak mówię. Najważniejsze, że już się czuję na sto procent gotowy do gry i już niedługo kibice będą mogli zobaczyć mnie na boisku.
Szczecinianie wygrali wyjazdowe spotkanie z Miedzią Legnica 3:1 i dzięki remisom Kotwicy Kołobrzeg i Gawina Wrocław awansowali na 1. miejsce.
Zwycięstwo w Wielką Sobotę to najlepszy prezent, jaki mogli sprawić sobie i kibicom pogoniarze. Szczecińska drużyna zrewanżowała się Miedzi za jesienną porażkę na Twardowskiego, a na miano bohatera portowców zasłużył 19-letni Mikołaj Lebedyński, strzelec dwóch goli.
- Bardzo się cieszę, że wynikiem w Legnicy zapewniliśmy sobie spokojne i radosne święta - stwierdził spontanicznie "Miki". - To był mecz walki. Fatalny stan boiska nie pozwalał na finezyjne zagrania, ale mieliśmy przewagę i potrafiliśmy ją udokumentować bramkami. W pierwszej połowie wykorzystałem dobre dośrodkowanie Tomasza Parzego, a w końcówce wyszedłem "sam na sam" po świetnej asyście Ferdinanda Chifona.
Wydział Gier Polskiego Związku Piłki Nożnej w Warszawie z powodu żałoby narodowej odwołał zaplanowany na środę zaległe spotkanie ligowe Pogoni Szczecin. Piłkarska centrala wyznaczyła tym samym nowy termin tego meczu. I tak mecz Zawisza Bydgoszcz - Pogoń Szczecin rozegrany zostanie w środę 29 kwietnia o godzinie 17.00.
Miło nam poinformować, że Stowarzyszenie Kibiców „Pogoni Szczecin” – Portowcy podpisało umowę licencyjną na produkcję pamiątek ze Stowarzyszeniem Morskiego Klubu Sportowego, będącego właścicielem praw do herbu i nazwy klubu.
Dzięki temu SKPS Portowcy uzyskało możliwość produkowania własnych pamiątek związanych z Pogonią. I tak już od piątku 9 kwietnia w dwóch punktach handlowych na terenie Szczecina w sprzedaży pojawią się pierwsze gadżety przygotowane przez kibiców dla kibiców. Co warte podkreślenia całkowity zysk Stowarzyszenia Portowcy ze sprzedaży pamiątek zostanie przeznaczony na statutowe działania (organizację opraw meczowych, dopingu, wyjazdów czy akcji propagujących pozytywny wizerunek kibiców Pogoni) oraz na poszerzenie dotychczasowego zestawu pamiątek.